Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
483 posty 1348 komentarzy

par excellence

Wiktor Smol - Copyright © 2011-2018 Wiktor Smol

Jeszcze nie zjadłem pączka, a Ty, Adamie?

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Człek strzela, a Bóg kule nosi; nieznane ludziom Jego priorytety

Cieszy mnie dzisiejszy Tłusty czwartek, nie z powodu usprawiedliwionego obżarstwa tylko dlatego, że za oknem nie ma już zimy, i niech już tak zostanie. Obszedłem wczoraj ogród i ku mojemu zdziwieniu zauważyłem, że zimowity wykaraskały się na wierzch, cesarska korona też dała sobie radę, pojedynczo i parami przebijają się krokusy i jak nic za dwa tygodnie błysną do mnie kolorowym kwiatem. Magnolia, stojąca pod płotem sąsiada, w pąkach, czyli ani suche lato ani taka sobie niby zima jej nie zaszkodziły.

Sikorki, kosy, para grubodziobów i gili i potrzosy mają co robić: sikorki wiszą na plastrach słoniny, kosy rozprawiają się z jabłkami: podrzucam im regularnie przez całą zimę, grubodzioby i gile zajęte pestkami czereśni, a potrzosy jak wróble podfruwają tu tam i zawsze coś sobie znajdą lub wyjadają to co im na tacy podam.
Nie dałbym głowy, czy wczoraj nie pomyliłem sikorki z mysikrólikiem: długo siedziały sobie na wielkim drzewie starej przedwojennej jabłoni u Janusza za płotem; dziwiłem się dlaczego nie zlatują na słoninę, winę przerzuciłem na wypasionego kocura, który chce dobrać się do kotki sąsiada. Jak nic wszystko wskazuje na to, że wiosna idzie; idzie w kaloszach i dobrze bo ziemia jak nic potrzebuje wody. Klucze dzikich gęsi i kaczek kreślą zygzaki z północy na południe. Po drugiej stronie domu w gęstwinie zdziczałych zarośli opuszczonego domu ptaki swoim świergotem, gwizdem i śpiewem oznajmiają jaką mamy porę dnia. Trzeba tylko słuchać a zegarek nie będzie potrzebny wcale, tym bardziej, że kolej żelazna też zaczyna dudnić regularnym rytmem kół planowo zdążających pociągów.

Wczoraj zająłem się oleandrami; obciąłem suche kwiatostany; pod koniec lutego wezmę pędy do rozmnażania. A teraz czas wysiewać nasiona i stawiać na parapet słonecznej werandy i czekać.  

Pada. Żeby (jeszcze) tylko wojny nie było…

___________________________________________

Człek strzela, a Bóg kule nosi;
nieznane ludziom Jego priorytety, jeżeli nawet
z urlopu by wrócił. A już zwłaszcza – dowcip.
Pan, jak się zdaje, posiada wykwintne
cokolwiek by nie rzec – poczucie humoru

Adamie(Adam Kadmon) Przyjacielu, dzięki za książkę; za możliwość niebywałej uczty.
Twoje wiersze wbiły mnie jeszcze głębiej w (mój) stan zawieszenia, z którego to  powodu mam długie L4. Dumam i szukam odpowiednich kamieni aby zbudować z nich stos…
Nie mogłem się oprzeć, musiałem wyjąć ten fragment Twojego dzieła. Wybacz.

KOMENTARZE

  • Tlusty czwartek z adwokatem
    https://pbs.twimg.com/media/CaWqUDtWQAA3SvD.jpg
  • wprowadzam nową tradycję
    banan i ananas w cieście od kitajca
    mniam
    https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcT3HZw7Mdb4UrM8zO18v1ksAKSg0BHCqm7XyRJBJCbx-7rYSdMycA
    https://encrypted-tbn1.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcRYkm3jv6PPyXhfhKHXN7uxTxZ0dOYeON_vplVx0TKSiuXMm2oS

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
1234567
891011121314
15161718192021
22232425262728
293031    

ULUBIENI AUTORZY