Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
483 posty 1348 komentarzy

par excellence

Wiktor Smol - Copyright © 2011-2018 Wiktor Smol

Totalna opozycja, a Radziwiłł 2.0

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

ustami swych namiestników z totalnej opozycji, niczym Jaruzelski błagają o zagraniczną interwencję, tyle tylko, że głowy zdrajców i sprzedawczyków skierowane są na Zachód.

 

 

Nie ma dobrych wiadomości, przeważają te złe. Na jeden ognik dobrej nadziei natychmiast  wylewane są hektolitry wody i pomyj. Polska ma być taka jaką była. Dalej ma należeć do kilku spółdzielni – sędziowska, mafijna i polityczna. Polacy mają ich żywić i w razie potrzeby bronić.

Szwindle i grabież majątku narodowego to przede wszystkim główny priorytet w/w uczestników zatrudnionych na etatach w spółdzielniach. Bywa, że „pracownicy” spółdzielni działają naprzemiennie wymieniając się etatami i niejednokrotnie jeden pracuje we wszystkich trzech naraz. Tacy pracowici! A jeśli sięgniemy do ich korzeni to szybko się okaże, że mają tę pracowitośćwyssaną z mlekiem matki i babki.  

Taki ryt Radziwiłłów. Tej totalnej opozycji – dla mnie to w większości zwykli przestępcy uwłaszczający się na polskim narodzie, polityczne hieny i zdrajcy – nie udało się wywołać iskry powodującej pożar przy pomocy Kijowskiego i KODu. Sięgnęli po tych, którzy, jak uprzywilejowana kasta togowa, dziedziczą zawody szczególnie otoczone mirem – lekarze rezydenci.
Oni wszyscy, ustami swych namiestników z totalnej opozycji, niczym Jaruzelski błagają o zagraniczną interwencję, tyle tylko, że głowy zdrajców i sprzedawczyków skierowane są na Zachód. Jeśli ktoś mógłby pomyśleć, że pomyli kierunki, to jest w głębokim błędzie.

Komuna zdrajców, komuna bolszewików wywodzi się z Zachodu i kiedy zły pułkownik Putin nie pozwala dobrym Jankesom na postawienie dowolnej ilości Mc Donaldów, sieci innego badziewia i nieograniczonej ilości żydowskich banków, aby w końcu mogli się dorwać i wyssać z Matki Ziemi te wszystkie dobra, która skrywa w swoich granicach Federacja Rosyjska , to główna oś bolszewizmu kolejny raz rozsiadła się w luksusowych kurortach Szwajcarii i Austrii, aby debatować nad wyborem współczesnego Trockiego i Lenina.

Zakusy są tak wielkie, że póki co nie mogą ustalić, kto ma obalić wszech cara Rosji, Władimira Putina i, jak ich genealogiczni poprzednicy, a zarazem mentorzy, zrabować rosyjską ziemię. Tym razem jednak już nie z rodowych sreber cara lecz głównie z tego co kryje Matuszka Ziemia.
I, żeby wszystko było jasne i zrozumiałe dla każdego, to w imię obrony dekoracji; tfu! na psa urok! – demokracji miało być rzecz jasna i oczywista jak słońce Petru. Znowu skucha – jak słońce Peru. I to wszystko pod znakiem KODu. Takim uniwersalnym zapalnikiem bolszewickiej rewolucji, której zadaniem w Polsce jest obalenie Kaczorka dyktatorka.

Prywatnie uważam, że dla przywrócenia właściwego ładu i porządku w Polsce niezbędna byłaby nowa inwestycja wraz ze współczesną infrastrukturą – Bereza Kartuska 2.0.
Myślę, na wręcz jestem przekonany, że problem spółdzielni rozwiązałby się sam i to natychmiast i na bardzo długo.

A jeszcze poważniej pisząc, to uważam ( i wiem, że w tym temacie nie jestem osamotniony), że likwidacja spółdzielni sędziowskiej (KRS) i dokonanie głębokich, jak dla mnie to aż do korzeni sięgających czasów niejakiego Duracza, zmian oczyszczających z pozbawieniem wszelkich przywilejów dożywotnio jest jedynym słusznym i koniecznym rozwiązaniem. Wystarczy spojrzeć na koneksje rodzinne tych ze spółdzielni sędziowskiej, a wnet się okaże, że tak naprawdę, to oni zarządzają Polską w całości włącznie ze światem przestępczym, którym raz kierują a drugi raz dają ochronę.

Kiedy słyszę jak Schetyna oficjalnie mówi w mediach, że jeśli ta ich totalna opozycja nie wygra wyborów, to on ich przywódca za pomocą ulicy odsunie PiS od władzy, to nie mam złudzeń kto jest kto i kto i o co gra. 

W kryminalistyce funkcjonuje twierdzenie, że przestępca zawsze wraca na miejsce zbrodni.
Myślę, że to powiedzenie idealnie wpasowuje się w realia polskiej totalnej – ale se wymyślili bolszewickie dziady! – opozycji.
Nie dość, że wrócili na miejsce zbrodni, to chcą dokonać kolejnej w celu zamazania śladów i przekierowania winy na innych.
Czy to się uda? Myślę, że jest to możliwe i to przy pomocy nie kogo innego jak samego pana prezydenta. Nigdy nie miałem do tego człowieka ani krzty sympatii, że o zaufaniu nie wspomnę.

Nie muszę lubić Kaczyńskiego, ale nie przeszkadza mi to w przyklaskiwaniu działaniom, jakie prowadzi jego obóz z ministrem Ziobro w dziedzinie odduracznia polskiego wymiaru sprawiedliwości.

Istnieje jeszcze inna możliwość, taki scenariusz, który w oficjalnej i myślę, że nawet w poza oficjalnej polityce nie ma racji bytu. Mianowicie. W tym całym zgiełku może się zdarzyć, że zanim współczesny Lenin wsiądzie do swojego pociągu udającego się okrężną drogą w kierunku Rosji, to z innego pociągu z przeciwnego kierunku wysiądzie Pacjent Zero i całą Europę, począwszy od Szwajcarii, Austrii, Francji i Niemiec szlag jasny trafi i zanim się pozbieramy będziemy posługiwać się językiem mandaryńskim łącznie z obsługą amerykańskiej bazy w Łasku.

Zdaje się, że najszybciej z polskojęzycznych mediów taki komunikat ogłosi nie kto inny jak sam Artur Andrus. Pluć na Polskę trzeba umieć, prawda. A nikt tego lepiej nie czyni niźli ci ze Szkła Kontaktowego.  

KOMENTARZE

  • W felietonie widać rozterkę
    Felieton jest trochę jednostronny, pomimo tego dałem 4 * za zauważenie problemu - Polacy i zdrajcy.

    Z googla:

    Rydzyk skarży się w Brukseli. "To jest totalitaryzm, ja nie żartuję"
    https://www.tvn24.pl/.../rydzyk-skarzy-sie-w-brukseli-to-jest-tota...


    21.06.2011 - Ojciec Tadeusz Rydzyk skarży się europosłom w Brukseli, że jest dyskryminowany przez polski rząd. - Nie wiem, gdzie ja żyję, bo w czasach ...
    jest ...

    Rydzyk w Brukseli: jestem dyskryminowany w Polsce - Wiadomości ...
    www.polskieradio.pl/.../618794,Rydzyk-w-Brukseli-jestem-dyskr...
  • @adevo 15:27:09
    Dzięki za zajrzenie i ocenę.
    Zdaję sobie sprawę z faktu, że mój felieton ma zabarwienie innego "szkła kontaktowego". Myślę, że czasem dla przywołania porządku na wsi potrzebny jest na daną chwilę taki niemały rozrabiaka - lokalny zbir.
    I ten zbir w postaci PiS jest nam potrzebny. Tak uważam i polecam inne moje felietony, które nie są pochwałą dla tej partii, dla PiSu.

    Ukłony :)
  • Znowu ten biurwializm
    legalność niekiedy jest wada jeden dwa przypadki drastycznego seryjnego samobójcy z wypruciem flaków i bieganiem wokół pieńka czy nordyki motyl a zdrajcy zamienia się w gorliwych patriotów. Osobiście sądzę że i wy i ja jesteśmy gotowi znieść takie poświęcenie
  • @Wiktor Smol 16:32:16
    Zgodnie z wyrokiem TK obecna KRS nie istnieje. A organ widmo nie mógł zdyskwalifikować asesorów! W najlepsze trwa awantura z asesorami sądowymi i Krajową Radą Sądownictwa w roli głównej. KRS odmówiła powołania 265 asesorów, co skrytykował minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro, a to z kolei wywołało buńczuczną reakcję rzecznika rady, sędziego Waldemara Żurka. Asesorzy czekają na pisemne uzasadnienia decyzji KRS, żeby na tej podstawie odwołać się do Sądu Najwyższego. Opinia publiczna nie rozumie, dlaczego Polska traci dużą grupę dobrze przygotowanych młodych sędziów. Tyle tylko, że ten spór wynika z niestosowania się do obowiązującego w Polsce prawa. Zasadnicze pytanie nie brzmi bowiem, czy Krajowa Rada Sądownictwa miała podstawy do odrzucenia asesorów, ale czy ta instytucja zgodnie z prawem w ogóle istnieje. A w związku z tym, czy miała prawo zajmować się sprawą młodych kandydatów na sędziów. Mało tego, czy w świetle obowiązującego prawa KRS powinna się zajmować jakąkolwiek sprawą. Waldemar Żurek i jego stronnicy zdają się nie pamiętać, że 20 czerwca 2017 r. Trybunał Konstytucyjny wydał wyrok, w którym orzekł o niezgodności z konstytucją przepisów, na podstawie których wybrany został obecny skład KRS. Ten wyrok został 21 czerwca 2017 r. opublikowany w „Dzienniku Ustaw” (nr 1183). A zgodnie z art. 190 konstytucji RP, ogłoszony wyrok jest powszechnie obowiązujący i zaczyna wywoływać skutki prawne. Dlaczego panuje cisza na temat orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego z 20 czerwca 2017 r.? Najpewniej dlatego, że na jego mocy od 21 czerwca 2017 r. Krajowa Rada Sądownictwa w obecnym składzie nie istnieje. Wszelkie działania sędziego Waldemara Żurka i jego kolegów z sędziowskiej kasty, wchodzących w skład KRS z wyboru, są zatem bezprawne. Tak jak bezprawne jest pobierane przez nich 700 zł dziennie z tytułu uczestnictwa w obradach KRS. Zabawne i smutne zarazem jest to, że sędziowie zasiadający w KRS uczestniczą w spektaklu granym wedle takiego scenariusza, jakby nie było wyroku TK. Ale w rzeczywistości zdają sobie sprawę z konsekwencji orzeczenia Trybunału. Tuż po tym wyroku wydali bowiem specjalne oświadczenie bezpośrednio do niego nawiązujące. Tyle że kompletnie oderwane od materii tego wyroku. W stanowisku Krajowej Rady Sądownictwa przekazanym Polskiej Agencji Prasowej czytamy m.in.: „Po zapoznaniu się z sentencją wyroku składu TK oraz ustnymi motywami orzeczenia, Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa z satysfakcją odnotowuje, że skład Trybunału podzielił pogląd Krajowej Rady Sądownictwa o zgodności z Konstytucją RP obecnie obowiązującego modelu wyboru członków KRS spośród sędziów przez samych sędziów. (…). Prezydium Krajowej Rady Sądownictwa stwierdza, że pod rządami obowiązującej Konstytucji RP, orzeczenia Trybunału Konstytucyjnego o niezgodności aktu normatywnego lub jego części z Konstytucją w zakresie obowiązywania prawa są równoznaczne z usunięciem niekonstytucyjnych przepisów z porządku prawnego ze skutkiem ‘na przyszłość’. W świetle art. art. 190 ust. 4 Konstytucji RP dzisiejsze orzeczenie nie ma zatem wpływu na ważność wyboru obecnych członków KRS ani na skuteczność czynności dokonanych przez Radę w składzie obejmującym osoby wybrane na podstawie przepisów ustawy z 2011 r.”. Stanowisko KRS jest dostępne pod tym adresem. Problemem jest to, że obydwa twierdzenia autorów stanowiska KRS z 20 czerwca 2017 r. nie są prawdziwe. W pierwszym wypadku Trybunał Konstytucyjny wyraźnie zaznaczył, że „nie zgadza się ze stanowiskiem zajętym w wyroku o sygn. K 25/07, że Konstytucja określa, iż członkami KRS mogą być sędziowie wybierani przez sędziów. Art. 187 ust. 1 pkt 2 Konstytucji stanowi jedynie, że osoby te są wybierane spośród sędziów. Ustrojodawca nie wskazał jednak, kto ma wybierać tych sędziów. Zatem z Konstytucji wynika, kto może być wybranym członkiem KRS, ale nie jest określone, jak wybrać sędziów członków KRS do tej Rady. Te kwestie zostały przekazane do uregulowania w ustawie. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby sędziów do KRS wybierali sędziowie. Jednak nie można się zgodzić z twierdzeniem, że piastunem czynnego prawa wyborczego muszą tu być wyłącznie gremia sędziowskie. O ile art. 187 ust. 1 pkt 3 Konstytucji wyraźnie wskazuje, że do KRS posłowie wybierani przez Sejm, a senatorowie przez Senat, o tyle w stosunku do sędziów członków KRS nie ma w tym zakresie żadnych wytycznych konstytucyjnych. To znaczy, że Konstytucja nie przesądza tego, kto może wybierać w skład KRS sędziów. Z tego względu należy stwierdzić, że w granicach swobody ustawodawczej kwestia ta może być w różny sposób uregulowana”. W drugiej kwestii autorzy stanowiska KRS także mijają się z prawdą. W uzasadnieniu wyroku nic w tej kwestii nie znajdziemy, a sentencja wyroku jest jednoznaczna – przepisy o wyborze są niekonstytucyjne. Błędna jest także zastosowana wykładnia art. 190 konstytucji. Ogłoszony wyrok najzwyczajniej w świecie eliminuje sprzeczne z konstytucją przepisy ustawy. Aż tyle i tylko tyle. Ale w efekcie grupa sędziów członków KRS, na czele z rzecznikiem Waldemarem Żurkiem, nie ma legitymacji do zasiadania w tym organie, o czym powinni wiedzieć i najpewniej wiedzą, tylko odgrywają przedstawienie wobec opinii publicznej. W gruncie rzeczy KRS, która zdecydowała o losie asesorów, z punktu widzenia obowiązującego prawa nie istnieje. Członkowie tej KRS nie dysponują wszak aktami powołania ich przez prezydenta. Ich umocowanie wynika bezpośrednio z aktu wyboru. Ale jeśli sędzia Waldemar Żurek potrzebuje jaśniejszej interpretacji obowiązujących przepisów, wystarczy, żeby zwrócił się do Trybunału Konstytucyjnego w trybie art. 110 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK. Może to zrobić także Prokurator Krajowy lub Sejm. I wtedy wszystko będzie jasne. Z tego powodu wszyscy odrzuceni asesorzy wcale nie muszą być na straconej pozycji. Przecież w procedurze, która ich wyeliminowała działał organ - Krajowa Rada Sądownictwa, de facto nieistniejący.

    autor: Stanisław Janecki

    Ps..Największe bezprawie w sądownictwie, ściga się tylko malutkich. To jest przyczyna politycznego fikania KRSu? a swoją drogą w KRSie musi być pisowski kret, tak się podkładać?najzabawniejsze jest to , że członkami są sędziowie SN, a asesorzy mają się odwołać do SN! Przewodniczącym tej sitwy jest Zawistowski z SN, więc jaka będzie ich odPOwiedż? A prezydent milczy, nie ma sprawy. Tęczowy Adaś Bodnar też. Czyli prezydent A. Duda łamie wszelkie prawa z konstytucją włącznie ! Czyli A. Dudy jako prezydenta już NIE MA ! Skoro organ widmo i nie istnieje to dlaczego wciąż istnieje i robi takie przekrętackie świństwa. Gdzie jest w RP obowiązujące prawo? Czemu się tym nikt nie zajmie? Czemu wciąż PObierają pieniądze? Aresztować oszustów z KRS ! KRS w większości to potomkowie duraczówek (resortowe togi). UBeckie dynastie odkryły się zupełnie. Widać wyraźnie agenturę w prokuraturach, sądach. W związku z powyższym nadzwyczajni sędziowie co prawa uczyli się na półrocznych kursach sowieckich mają NATYCHMIAST ODDAĆ nienależnie pobrane pensje!! Skoro ich nie ma, to wstrzymać także i kasę za posiedzenia (700 zł od każdego za 1 posiedzenie). Zobaczymy, czy jako społecznicy też będą tak aktywnie działać.
  • @kula Lis 67 10:09:28
    Członkami SN jest trzech sędziów z KRS.
    Właśnie o to chodzi aby drzeć koty i prawo mieć za nic.
    Jesteśmy tego niemymi świadkami.

    Pozdrawiam

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY