Gorące tematy: Ryszard Opara: „AMEN” Smoleńsk Zostań BLOGEREM! RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
483 posty 1348 komentarzy

par excellence

Wiktor Smol - Copyright © 2011-2018 Wiktor Smol

Pierdole, czyli odmiana przez przypadki

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Jak Gliński z milionera uczynił miliardera; czyja to "łasiczka" bo dama wiadomo...

Można wyjąć dowolny fragment z dowolnego miejsca w literaturze.

Mendel wykazał, że geny są zasadniczo niepodzielne, genetycznej zarazy nie da się już nigdy cofnąć. („Krzyżówka między [człowiekiem dowolnej rasy] a Żydem zawsze będzie Żydem”, pisał prawnik Madison Grant).*

Patrzę jak budzi się Przyroda wiosny 2018. Patrzę, i spokojnie czekam aż miną majowe (zimna Zośka) przymrozki. Z niepokojem obserwuję, że tylko ludzie w Polsce nie mogą wyjść z [zimowego] letargu.

Ludziom mieszają w głowach polityczne brednie. Jedni wypowiadając nowe/stare obietnice trzymają skrzyżowane palce za plecami uznając, że ich słowa z automatu są nieważne. Inni nie cykają się wcale – łżą w żywe oczy ; wiedzą, że za sowitą zapłatę otrzymają odpust całkowity u starego piernika.

Tylko Baba Jaga pali na serio w swoim piecu w domku z piernika ukrytym hen głęboko w głębi lasu za siedmioma dniami drogi pieszo, i ten piernik wcale nie jest toruński. A co ona tam pali w tym swoim piecu? Pali wszystkie grzeszki i grzechy odpuszczone w Toruniu nawet te, których prawa odpuścić nie ma ten łasuch, pasibrzuch kuty na cztery kopyta plus jedno zapasowe.

Studiując uważnie Gen – Ukryta historia dochodzę do kilku wniosków; jednym się podzielę: o ile różnych deformacji nie dziedziczy się wprost, to dziedziczną patologią przechodzą osobnicy zajmujący się uprawnianiem polityki. Wszyscy ci złotouści kłamcy i oszuści, szubrawcy i sprzedawczyki, łgarze i złodzieje obiecujący ludziom wolnym jeszcze więcej wolności o ile będą więcej i ciężej pracować dziedziczą swoje łajdactwo od takich samych łajdaków jak oni.

Zwykły człowiek, który nie ma żadnego wpływu na kształt państwa , politykę zagraniczną, na gospodarkę i ekonomię nie jest w stanie obmyślić [ani wykonać] napaści na własny naród zmuszając jego znaczną część do ucieczki z kraju.  Nie jest w stanie sprzedać obcym czegoś co nie należy do niego o osobiście ani nie ma żadnego [do rzeczy sprzedawanej] prawa. Ale polityk „dziedziczący” wszelkie przymioty patologii takie „prawo” sobie znajdzie i znajdzie takich mecenasów prawa, którzy znajdą obejście [lukę] w prawie.

Kiedy czytam jak Gliński w sposób cudowny wręcz  uczynił Czartoryskiego z milionera prawie miliardem, to mnie nachodzą różne nieprzyzwoite myśli, których ani ten stary piernik nie ma prawa odpuścić ani ten jezuita będący na etacie: jego ekscelencji nieomylności, papieża.
Zastanawiam się kto i kiedy (komu to mogę się domyśleć)  „odda” godło i flagę uznając, że tylko ONI są prawowitymi właścicielami rzeczy pierwszych chwilowo będących w posiadaniu tzw. państwa polskiego.

Podążając tropem jednego w największych przekrętów współczesnej Polski, pardon – Państwa Dwojga Narodów, kupno „Damy z Łasiczką” patrzę na twarz tego prawie arystokraty Glińskiego i myślę sobie, że albo głupiec, albo cwaniak, albo… pierdoła.

KOMENTARZE

  • Autor.
    Co to za tytuł na powaznym portalu??? Pana informacje są tendencyjne, bo min. Gliński wyjasnił już , jak przebiegała ta tranzakcja i pana pomówienia są tendencyjne!!!
  • @zibi 09:43:13
    proszę sobie odmienić przez przypadki ;) a wnet okaże się, że nie wszystko jest takie oczywiste :) Dlatego jak ktoś coś mówi, to wcale nie oznacza, że powiedział to co mówił ;)
  • Nic z tego nie rozumiem
    Może tutaj się dowiem. Za PRL kolekcja była własnością Narodu. Czytałam, że fundatorka tej kolekcji chciała, aby ona była przekazana polskiemu narodowi.

    Jaki rząd oddał ją książętom Czartoryskim? Czy oddanie tej kolekcji było zgodne z prawem?

    Załóżmy, że powinna była ona do nich należeć, czyli była prywatną własnością. A wtedy można było z nią zrobić co się tylko chce. W Polsce są przepisy, że nie można dzieł sztuki wywieźć za granicę. No i co z tego? Jeśli byłabym poważnym/bogatym kolekcjonerem to przecież nie jest to jakaś zapora. Mogłabym kupić w Polsce jakiś dom i tam umieścić sobie tę kolekcję. Ktoś powie, że jest statut fundacji i muszę go respektować. A czy nie można zmienić statutu?

    Jeśli jedyną drogą pozyskania kolekcji dla Polaków było jej kupno to jestem za takim rozwiązaniem.
  • @leoparda 10:13:39
    http://krakow.wyborcza.pl/krakow/7,44425,23279000,tamara-czartoryska-nadszedl-czas-by-sprawa-sprzedazy-kolekcji.html
  • @35stan 11:53:16
    W sprawach rodzinnych zawsze jestem ostrożna. Nie wiadomo jak było naprawdę? Może tatuś nie chciał dać dziecku jakiś milionów z tej kolekcji i ono się wkurzyło? A może było tak, jak ona pisze.

    Do tej pory nie wiem jaki rząd podarował tę kolekcję księstwu Czartoryskim. Czy tak miało być? Bo jeśli ktoś mi podaruje dzieło sztuki to mój majątek wzrasta o wartość tego dzieła, a darczyńca ubożeje. Czy należało oddawać tę kolekcję osobom prywatnym? Nie mogę się dowiedzieć jak to z nią było.
  • @leoparda 10:13:39
    Jakim książętom? O ile wiem, tytuły arystokratyczne w Polsce nie obowiązują już od dawna, bo od czasów ll RP. Co rusz to jakiś książę albo hrabia, a gnida jedna gorsza od drugiej i tylko patrzy, jak się obłowić kosztem narodu. A naród jak zahipnotyzowany, słysząc jakiś arystokratyczny tytuł czapki zdejmuje i w pas się kłania. Jeszcze za mało jesteśmy upokarzani?
  • @Wiktor Smol 09:49:24
    Powiedział: Pierdole (Glińskiemu) : D

    Ja myślę, ze on nie taki znowu pierdoła i jemu też sporo skapnęło. Oni wszyscy tacy nieporadni, jak sam Prezes: choć tak bardzo się starają, nigdy im nic nie wychodzi tak jak powinno, a takie dobre mają chęci; ale jakoś zrobić Polaków w konia, wpuścić ich w maliny, albo ich obrabować - zawsze im się udaje.
  • @Lotna 13:39:52
    feudalne nawyki. a tak w dupę kopa zasadzić tym darmozjadom i sprzedawczykom i tyle, to tytułomania sama z biedy by zdechła.

    Ukłony :)
  • @Lotna 13:39:52
    Masz rację, od II RP nie tytułuje się ludzi. A człowiek bezmyślnie pisze. Poprawię się.

    Masz rację, że tytuły działają na ludzi. Bo na naszych różnych portalach czytam o księciu Czartoryskim przy tej sprawie. A nie tak daleko, bo w Austrii nie ma tytułów. No i arcyksiążęta z rodu Habsburgów są Habsburgami. Zresztą mieli podpisywać specjalne oświadczenia, aby móc pokazać się w Austrii.

    Warto o tym pisać, bo ludzie nie muszą tego znać. Ja dopiero w dobie Internetu dowiedziałam się, że książęta, hrabiowie itp. są z nadań obcych władców, kiedy Polska była pod zaborami. Były wyjątki z tytułami litewskimi, nadawanych duchownym i jeszcze jakieś (nieliczne), które nadawał polski król. Jednak dziennikarze powinni to wiedzieć. Dobrze, że o tym napisałaś :)))
  • @leoparda 14:25:45
    Książęta i hrabiowie z nadania obcych władców... Jakże znamienne, że polska szlachta jest często osądzania od czci i wiary, natomiast gęby się rozdziawiają w uwielbieniu na dźwięk obcego arystokratycznego tytułu...

    Wystarczy, że taki gostek tylko powie, że chce Polski wolnej i sprawiedliwej, zawoła "Bóg, Honor, Ojczyzna!", a gawiedź już by go najchętniej wyniosła na piedestał i uczyniła naczelnikiem państwa.
  • @Lotna 14:40:45
    Wiesz, może to dlatego, że nie mieliśmy tytułów? Często tęskni się właśnie za czymś nieosiągalnym.
    Ostatnio wpadło mi w ręce parę historycznych romansów. Akcja dzieje się w Anglii na początku XIX wieku. No i tamtejsi lordowie są symbolami dżentelmenów o wrażliwych sercach na niedolę swojego ludu. Istna bajka…
    Powinniśmy być dumni z naszej szlachy, tylko tak jest, że nie docenia się tego co mamy najbliżej.
  • @leoparda 15:13:53
    "Ostatnio wpadło mi w ręce parę historycznych romansów. Akcja dzieje się w Anglii na początku XIX wieku. No i tamtejsi lordowie są symbolami dżentelmenów o wrażliwych sercach na niedolę swojego ludu. Istna bajka…"
    /leoparda/

    Wzruszające. W kapitalizmie jest jednak duże zapotrzebowanie na "powieści dla kucharek".
  • @Wiktor Smol 14:18:11 - 5*
    "...a tak w dupę kopa zasadzić tym darmozjadom i sprzedawczykom i tyle..."

    Uważam podobnie. W moim odczuciu snobizm połączony z kompleksem niższości rodzi zapotrzebowanie na "jaśnie wielmożnych".

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
2627282930  

ULUBIENI AUTORZY